Anna

Z cyklu: Kobiety Zbyluta Grzywacza

Anno bezbronna
pomiędzy dwiema otchłaniami
nie wiem czy śnisz
czy tylko czekasz na smutek
który niebawem nadejdzie
jedna dłoń od nadziei
druga od nieba
sięgasz poniżej
jakby tam był raj
a nie ciemność
nachylająca się
nad nagim ciałem
poniosły fale zmęczenia
poniosły fale natchnienia
jesteś wyrzucona na brzeg oceanu
miał być oceanem miłości
jest tylko morzem łez
pod przymkniętymi powiekami
jesteś spokojna
jesteś bezradna
jesteś nieobecna w sobie
Twoje piersi otula całun
choć tyle zostało życia
a pośladki złaknione
brutalnej pieszczoty
Anno chciałbym zanurzyć usta
w Twoich ciemnych włosach
kocham i nasze uczucia
rozminą się w pustce

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s